Blog

„Wspomnienie lata” na Transatlantyk 2017: tragedie antyczne w rodzinnej codzienności.

19.07.2017

*analiza psychologiczna filmu zawiera elementy fabuły*

Nowy film Adama Guzińskiego to kameralne kino opowiadające o intensywności emocji za pomocą symbolicznych scen, oszczędnych zachowań, grania ciszą i wszystkim tym co niewypowiedziane w kontakcie między ludźmi.

Twórcy jako temat obrali relacje w polskiej rodzinie osadzone w realiach prowincjonalnego miasteczka z czasów PRL – u, tworząc sentymentalny mikroklimat dla tych wszystkich, którzy doświadczyli życia w minionej epoce.

Atmosferę tego okresu buduje także świetna praca kostiumograficzna i scenograficzna, które warto docenić.

Jednocześnie jest to film wart obejrzenia również dla wszystkich pozostałych widzów, ze względu na uniwersalny przekaz opowiedzianej historii o tym co może zdarzyć się w każdej rodzinie.

Na ekranie widzimy zmysłową matkę Wisię, w której postać wciela się Urszula Grabowska, spędzającą czas głównie z nastoletnim synem Piotrkiem – ciekawa rola debiutującego Maxa Jastrzębskiego.

Relacja tej dwójki, to główna oś filmu.
Ojciec jest nieobecny, pracuje gdzieś daleko.
Dlatego w życie młodej kobiety wkrada się samotność.
To stanowi punkt wyjścia do uruchomienia się wielu emocji i potrzeb prowadzących do kryzysu w rodzinnych relacjach, a w konsekwencji do finału, w którym wszyscy cierpią, choć nikt nie jest jednoznacznie winny.
Słów w filmie nie ma wiele, ale w życiu często silne emocje rozgrywają się w ciszy, wybrzmiewają poprzez zachowania nie słowa.
Podobnie jest we „Wspomnieniu lata”, którego oszczędną formę symbolicznie oddaje peerelowska makatka ścienna, która wisi w kuchni rodziny, a na niej widzimy napis: „ nie mów nikomu, co się dzieje w domu”. Wiele trudnych historii w relacjach rodzinnych odbywa się właśnie za zamkniętymi drzwiami mieszkania.
Tak jest też w filmie Adama Guzińskiego.

O psychologii tej wartej obejrzenia historii z tragedią antyczną w tle chcemy opowiedzieć.

Więź symbiotyczna i rys rodziny dysfunkcyjnej.

Wrażliwy widz w relacji matka – syn dostrzeże elementy relacji symbiotycznej z elementami uwodzenia.
W pierwszej części filmu obserwujemy jak Wisia nieświadomie przenosi na syna niemal wszystkie emocje, które powinny być skierowane na dorosłego mężczyznę.
Brak męża, samotność, którą to wywołuje, potrzeba bliskości, powodują, że przelewa te emocje i energię na syna, stawiając go w roli „małego mężczyzny”, który ma jej zastąpić emocjonalnie partnera.
Taki psychologiczny mechanizm ma miejsce w wielu rodzinach niepełnych, w których brak mężczyzny w domu powoduje, że najczęściej najstarszy syn (jeśli jest więcej dzieci) nieświadomie przejmuje rolę dorosłego.
Jest to dla dziecka emocjonalnie bardzo obciążające doświadczenie, ponieważ najczęściej czuje się odpowiedzialne za matkę i całą rodzinę, nie mogąc tym samym przeżywać w pełni etapu dzieciństwa i dojrzewania. Podobny wątek widzimy w filmie w relacji Wisia – Piotrek.
W rolę „opiekuna” matki wtłacza syna także jego ojciec.
Prawdopodobnie zupełnie nie mając świadomości emocjonalnych konsekwencji dla Piotrka.
W filmie obserwujemy także elementy szantażu emocjonalnego stosowanego przez matkę wobec syna, wtłaczanie nastolatka w poczucie winy i konflikt lojalności pomiędzy rodzicami, obciążenie tajemnicą świata dorosłych (romans Wisi), zaniedbywanie chłopca (pozostawianie na długi czas samemu sobie bez opieki, zmuszonego zajmować się samemu sobą bez wsparcia ze strony matki, a przypomnijmy ojca w domu nie ma), aż do przemocy fizycznej (uderzenie chłopca w twarz prawdopodobnie z bezsilności – co oczywiście żadnego dorosłego nie tłumaczy) w sytuacji, w której Piotrek próbuje ochronić rodzinę zabraniając matce spotkań z kochankiem.

Wszystkie wymienione zachowania to z jednej strony cechy występujące w tzw. rodzinach dysfunkcyjnych, w których rodzice nie pełnią należycie swoich ról, dzieci przejmują role dorosłych, są zmuszone zajmować się same sobą, gdzie dochodzi do przemocy emocjonalnej i fizycznej.
Z drugiej jednak, wszystkie one prawdopodobnie incydentalnie pojawiają się w każdej rodzinie.
Właśnie ta subtelność w rysowanie rodzinnej historii i zachowań każdego z jej członków jest ogromną wartością filmu.

Samotność jako wyzwalacz.

Wisia jest kobietą w kwiecie wieku, emanującą seksualnością, pełną życia i potrzeb, które są jego naturalną częścią.
Brak męża to przecież brak bliskości, całego świata fizycznego kontaktu, ale również możliwości dzielenia się emocjami i utrzymywania więzi. Niektórzy w takiej sytuacji radzą sobie tak, iż nawiązują relację pozamałżeńską.
Trudno jednoznacznie oceniać czyjeś decyzje, ale warto zwrócić uwagę na filmowym przykładzie jak wiele kryzysów w rodzinach i związkach ma swoje miejsce w poczuciu samotności.
W dobie kapitalizmu, możliwości zarobkowania za granicą, licznych związkach i rodzinach żyjących na odległość, erze tzw. „eurosierot” temat wydaje się szczególnie aktualny.

Emocje w kryzysie.

Wisia nie radzi sobie z samotnością.
Wikła się w romans.
Nie chcąc (syn się domyśla, nie dowiaduje się tego bezpośrednio od matki) obciążać tym syna, stosuje elementy emocjonalnej i fizycznej przemocy.

Piotrek odczuwa silną złość do matki i oddaje te emocje w sposób biernej agresji (chęć zalania obrusa) oraz w relacjach rówieśniczych wylewając nagromadzone uczucia ku matce na koleżankę z podwórka.
Jest to tzw. nieświadoma reakcja przeniesieniowa, w której silne emocje skierowane są na inną osobę, niż ich właściwy adresat, po to aby mogły znaleźć ujście i zmniejszyć napięcie emocjonalne.

Żona kochanka Wisi w poczuciu zranienia, złości i bezsilności kieruje swoje emocje w stronę matki chłopca, ją czyniąc odpowiedzialną za kryzys we własnym związku. Nieintencjonalnie jest kolejną osobą, która obciąża chłopca sprawami dorosłych i kolejną, o którą Piotrek w pewien sposób się troszczy.
Również jej sposób na poradzenie sobie z sytuacją (poinformowanie męża o zdradzie żony) może budzić ambiwalentne uczucia.

Mąż Wisi i ojciec Piotrka – Robert Więckiewicz wywiera presję na synu, aby ten przyznał mu co się stało pod jego nieobecność, wikłając syna w konflikt lojalności jeszcze bardziej.
Gdy dowiaduje się o zdradzie żony – odchodzi, pozostawiając chłopca w poczuciu winy z jednej strony za ukrywanie sekretu matki (poczucie winy wobec ojca), z drugiej za niedotrzymanie jej tajemnicy (poczucie winy wobec matki).

Powyższe przykłady pokazują po pierwsze jak silne emocje towarzyszą nam w kryzysach, gdy mamy poczucie, że świat usuwa nam się spod nóg i tracimy poczucie bezpieczeństwa.
Po drugie stanowią opis sytuacji, w której z poczucia bezsilności nie wiemy jak się zachować. I też żadna z reakcji nie wydaje się dostatecznie dobra.

Tragedia antyczna czyli nikt nie jest jednoznacznie winny, a konsekwencje ponoszą wszyscy.

„Wspomnienie lata” pokazuje jak tworzy się, przebiega i jaki może mieć finał kryzys w związku.
Kryzys właściwie niezawiniony.
Jest mąż, którego nie ma, bo pracuje, by jego rodzinie żyło się lepiej. Jest żona, która to docenia.
Jednocześnie czuje się samotna i wdaje się w romans.
Jest syn, który walczy   o utrzymanie rodziny.
Wszyscy mają swoje potrzeby i emocje.
Wszyscy chcą dobrze.
Wszyscy ponoszą negatywne konsekwencje.
Wszyscy czują się zranieni.
I wszyscy mają rację..

Dla nas właśnie na tym polega siła dobrze opowiedzianej historii w filmie. Jeśli nic nie jest czarno – białe i możemy dzięki temu uruchomić własne przemyślenia i emocje, to dokładnie tego szukamy w kinie.
Nie jest to łatwe emocjonalnie kino, bo łatwiej jest osądzać.
Postawić wyrok.

Tu jest to bardzo trudne i dlatego zachęcamy do uruchomienia własnych przemyśleń na temat jakości własnych związków, zadając sobie po seansie filmowym następujące pytania:

Czy czuję, że moje potrzeby w związku są zadbane?

Czy potrafię je komunikować partnerowi / partnerce bez złości?

Czy dostrzegam potrzeby partnera / partnerki?

Czy jestem otwarty / otwarta na ich realizację?

Jak sobie radzę z tymi, które (okresowo lub też na stałe) nie są zaspokojone?

Jakich mam sposoby na kryzysy w związku?

Czy wypracowuję je wspólnie z partnerem?

Czy rozmawiamy o tym jak nam ze sobą jest?

Czy rozmawiamy o tym czego wzajemnie od siebie potrzebujemy?

Jak sobie radzę z samotnością?

Czy zwracam uwagę na to, by nie wikłać dzieci w sprawy dorosłych w postaci konfliktu lojalności?

Czy pozwalam na to, by dzieci mogły być dziećmi nie wchodząc w role, które przypisane są nam, dorosłym?

oraz artykuł o mechanizmie szantażu emocjonalnego, którego elementy możemy zobaczyć w filmie:

http://psychologwlodzi.pl/szantaz-emocjonalny/

Seans Psychologiczny

Do zobaczenia w kinie 😊

Kliknij, polub, udostępnij.

 

 

50 wiosen Aurory na Transatlantyk 2017: miłość nie słyszała o metryce.

18.07.2017

Francuska komedia obyczajowa w reżyserii Blandine Lenoir to póki co najlepszy film, który obejrzeliśmy. Ocena wynika z lekkości i błyskotliwości opowiedzenia historii o relacjach kobiet w różnym wieku, zmianach zachodzących w ciele, procesie starzenia i przekwitaniu, a także o tym, że kochać można zawsze i niezależnie od wieku.

Tytułowa Aurora i słynna Agnes Jaoui w roli głównej to właściwie samotna matka (były mąż założył nową rodzinę) dwóch dorosłych córek, przyjaciółka i przede wszystkim kobieta, która odkrywa z niepokojem, że menopauza to nie abstrakcja, a fakt, który zaskakuje, zmienia emocje oraz przede wszystkim informuje o nieuchronności przemijania.

Proces zmian w ciele i emocjach.

Na przykładzie głównej bohaterki obserwujemy podane w sposób inteligentny i z humorem problemy kobiet związane z wchodzeniem w wiek „niewidzialności”.
Okres, w którym ciało przechodzi transformację, hormony ulegają procesowi przemian, reakcje fizyczne zaskakują, a emocje wybuchają w najmniej oczekiwanym momencie nieadekwatnie do sytuacji.
Mężczyźni zaczynają traktować Aurorę jak dojrzałą matronę, z dystansem, nie ostrzegając atrakcyjności dojrzałego ciała.
Nawet automatyczne drzwi zdają się nie zauważać jej obecności.

Proces przechodzenia w wiek dojrzały to dla wielu kobiet trudny czas, ponieważ wiąże się z poczuciem utraty atrakcyjności w oczach mężczyzn, odstawieniem na boczny tor, utratą pozycji, którą przejmują młodsze przedstawicielki płci pięknej.
Dlatego tak ważne w tym okresie dla Pań jest wsparcie od innych ważnych kobiet w swoim życiu, jeśli pomaga, to również wsparcie farmakologiczne, aby zmniejszyć koszty emocjonalne i fizyczne związane z menopauzą oraz pomoc psychologiczna związana z pracą nad poczuciem własnej wartości. Przykład Aurory pokazuje jak istotne są więzi przyjacielskie i swoista grupa wsparcia ze strony przyjaciółek i innych kobiet, jak ważne jest dbanie o własną atrakcyjność, aktywność w życiu towarzyskim i poczucie bycia potrzebną (nowa rola babci, aktywność zawodowa, pasje).

Siła kobiet.

„50 wiosen Aurory” to również opowieść o sile kobiet, o mocy wymiany energii, emocji i doświadczeń, które mogą podarować sobie Panie w różnym wieku.
W filmie widzimy relacje: dojrzała matka – dorosłe córki, przyjaciółki, grupę kobiet w seniorskim wieku, które wspierają się żyjąc razem, aby na starość mieć poczucie emocjonalnej wspólnoty i wsparcia.
Okazuje się, że to co jest spoiwem i karmi kobiety w różnych momentach życia, tych radosnych i tych trudnych, to poczucie wspólnoty płci, emocji, biologii, tożsamości.
W filmie jest co najmniej kilka symbolicznych scen pokazujących taką kobiecą więź, o którą warto dbać, bo daje ona siłę, zwłaszcza w kryzysowych momentach.
Historię Aurory powinny zobaczyć Panie w każdym wieku, aby na ekranie poczuć siłę kobiet, a potem dbać o nią we własnym życiu.

Miłość – nowy start.

Tytułowa Aurora chce kochać i stwarza sobie okazje, aby miłość zapukała do jej drzwi.
Jako psycholodzy w swojej pracy dostrzegamy wiele przypadków dojrzałych kobiet, które wzmacniają w sobie negatywne przekonanie, że już je w życiu nic dobrego nie spotka.
To powoduje, że gasną, wycofują się z aktywności towarzyskiej.
Rezygnują ze swojej kobiecości lub na drugim biegunie, próbują rozpaczliwie zatrzymać przemijającą młodość (daleko posunięta medycyna estetyczna czy karykaturalne stylizacje ubioru).
Tymczasem przykład Aurory pokazuje, że przy odpowiednim wsparciu od grupy kobiet, próbie polubienia siebie i odrobinie szczęścia miłość może zapukać do drzwi w każdym wieku i zawsze jest na nią miejsce.
Pięknym przykładem w filmie jest rozmowa głównej bohaterki z jedną ze staruszek w prywatnym domu dla seniorek, która dzieli się swoją historią płomiennej miłości w jesieni życia.
Drogie Panie można! Zawsze!
W każdym wieku jest możliwe, by spotkać się w z kimś w życiu.
Jeśli tylko pielęgnujecie w sobie kobiecość, radość życia i macie swoją grupę wsparcia w postaci przyjaciółek – wiedźm i czarownic (w najlepszym tego słowa znaczeniu), to możecie zdobywać  i łamać serca. Metryka nie ma tu znaczenia 😊

Polecamy „50 wiosen Aurory”, ponieważ to inteligentnie opowiedziana historia o momencie przejścia w życiu ze stanu młodości ciała do młodości ducha, podana ze swadą, błyskotliwym humorem, wieloma scenami – perełkami rozmów kobiet.
To film o kobietach i sile kobiet, o życiu, emocjach i potrzebie miłości.

Warto obejrzeć!

Jako formę psychoedukacji polecamy następujące pytania wszystkim Paniom niezależnie od wieku:

Jak dbam o swoją kobiecość?

Czy potrafię rozmawiać o swoich emocjach z przyjaciółkami?

Czy korzystam z emocjonalnego wsparcia, które mogę od nich otrzymać?

Czy potrafię wymienić atuty swojej atrakcyjności?

Z czego czerpię radość w życiu?

Czy znajduję na to wystarczającą ilość czasu?

Jak dbam i witalność i energię w związku?

oraz artykuł o miłości dojrzałej:

http://psychologwlodzi.pl/kochac-dojrzale/

Seans Psychologiczny

Do zobaczenia w kinie 😊

Kliknij, polub, udostępnij.

Powrót do Montauk na Transatlantyk 2017: pogubić można się w każdym wieku.

17.07.2017

Nowy film Volkera Schlondorffa to próba opowiedzenia emocji mężczyzny w wieku dojrzałym. Próba w naszym odbiorze nieudana, ponieważ opowiedziana w sposób pretensjonalny i papierowy, a przez to zupełnie niewiarygodna.
Mamy poczucie, że aktorzy męczą się w infantylnych psychologicznie dialogach i w konsekwencji w przerysowany sposób próbują oddać opowiadane emocje.
Mimo naszej subiektywnej opinii można obejrzeć ten film dla własnej refleksji na temat kondycji stanu ducha ludzi w wieku dojrzałym, którzy mają na swoim koncie bagaż doświadczeń, często dorosłe już dzieci, odczuwają starzejące się ciało i chcą jeszcze poczuć na nowo, że żyją.
Tak można podsumować emocje głównego bohatera, pisarza Maxa, który świętuje właśnie premierę swojej nowej książki, żyje w wydawałoby się szczęśliwym związku, odnosi sukces.. a jednak odczuwa egzystencjalny brak.
I właśnie odbywa spotkania autorskie w mieście, w którym żyje jego niezrealizowana w pełni miłość sprzed lat..

Takie historie przydarzają się ludziom na różnych etapach życia.
Ze względu na kryzys w związku, niezrealizowane potrzeby, rutynę, poczucie egzystencjalnej pustki i chęć ożywienia na nowo swoich emocji. W przypadku filmowego pisarza, granego przez wybitnego (choć nie w tej produkcji) Stellana Skarsgarda egzystencjalny kryzys przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.
Książka święci triumfy, kobieta z którą żyje jest mu niezwykle oddana.
A jednak. Czegoś brak.

Nie będziemy analizować filmu, ponieważ po pierwsze, nie na tym się koncentrujemy i nie na tym się znamy. W kinie interesuje nas głównie psychologia.
Po drugie „Powrót do Montauk” jest po prostu scenariuszowo słaby i dialogi wieją psychologiczną pustką, podobnie jak puste plaże New Jersey sfilmowane przez Schlondorffa.
Film męczy widza.
Dlatego skoncentrujemy się na tym czym inspiruje psychologicznie i co psychologicznie próbuje opowiedzieć.

Kryzys wieku dojrzałości.

Pięćdziesiąt kilka lat życia sprzyjają stawianiu sobie pytań o to co zostało zrealizowane, jakie jest poczucie szczęścia i czego można żałować. Pierwsza scena filmu i opowiedziana rozmowa z umierającym ojcem Maxa to punkt wyjścia do postawienia takich właśnie pytań.
Punkt odniesienia do oceny jakości własnego życia i poczucia szczęścia głównego bohatera, który ma przekonanie, że stracił jedyną prawdziwą miłość sprzed lat.
Tę jedyną, która wywoływała bicie serca i nadawała sens istnieniu.
Czy na pewno?
Wiele osób w podobnym wieku zadaje sobie pytanie czy nie straciło jakichś ważnych okazji, czy to wszystko co najlepsze mogło je spotkać?
Brak pracy nad sobą, dobrej komunikacji w związku i otwartości na realizację wzajemnych potrzeb doprowadza wiele par w tym wieku do kryzysów, przez które nie potrafią przejść.

Halucynacje i duchy.

Sentyment do przeszłości, jej idealizowanie, tęsknota za wizją partnerki sprzed lat uruchamia u głównego bohatera „halucynację” psychologiczną na temat Rebecki.
Myśli o niej bez uwzględnienia upływu czasu i uznania tego, że każdy z byłych partnerów szedł przez życie.
Halucynacja psychologiczna Maxa polega na hodowaniu w sobie przekonania, że kobieta, którą kochał jest taka sama jak przed laty, że też go kocha w ten sam sposób jak 16 lat temu. Tak jakby czas zatrzymał się w miejscu.
Mechanizm halucynacji powoduje nadinterpretacje, źle zaadresowane potrzeby, a w konsekwencji wzajemne rozczarowania i błędne decyzje. Podsumowuje to partnerka Maxa Clara komentując jego wypowiedź, iż spotkał ducha: „Nie można przelecieć ducha”.
Wiele osób przechodzi przez podobny proces.
Doświadczając egzystencjalnego kryzysu marzą o nieistniejących obiektach, będących wyobrażeniem z przeszłości.

Tak jak Max, który nadając nadmiarowe znaczenie wyobrażeniu kobiety z przeszłości, podejmuje określone decyzje i ponosi ich konsekwencje, raniąc przy tym bliskie sobie osoby, sam siebie też nie uszczęśliwiając. Dawnego Montauk już bowiem nie ma..

Po seansie filmowym warto zadać sobie następujące pytania:

Czy żyję życiem rzeczywistym w relacjach?

Czy uciekam w marzenia o przeszłości?

Czy pracuję nad swoim związkiem?

Czy doświadczam halucynacji opisanych w artykule?

Jak sobie radzę, jeśli to ma miejsce?

Polecamy również artykuł:

http://psychologwlodzi.pl/kocham-dwoch/ jako uzupełnienie psychoterapeutyczne tematu poruszonego w filmie.

Seans Psychologiczny

Do zobaczenia w kinie 😊
Kliknij, polub, udostępnij.

 

 

American Honey na Transatlantyk 2017: uciec, aby przetrwać.

16.07.2017

„Jakie masz marzenia?” pyta jedna z poznanych osób Star, główną bohaterkę filmu.
„Pierwszy raz ktoś mnie o to pyta…” odpowiada dziewczyna.

W tym jednym zdaniu kryje się tło psychologiczne tego filmu.
Prawdopodobnie nikt nigdy nie zadbał o podstawowe potrzeby emocjonalne Star. Nikt nie opiekował się nią, nawet gdy była dzieckiem. Nikt nie wypełnił wobec niej roli wychowawczej i rozwojowej w jej dotychczasowym życiu.
Aż do poznania ekipy młodych ludzi Crystal i Jake’a.

American Honey to pociągająca wizualnie opowieść o młodości w trudnych warunkach. Młodości, która musi walczyć o przetrwanie, jest dzika i romantyczna, niebezpieczna i wolna.

Mocą filmu jest obraz – ciepłe, rozmyte zdjęcia przyrody i tła oraz zbliżenia na młodych, pełnych życia ludzi, a także muzyka – brawa za wybór listy utworów nadających rytm  i energię opowiadanej historii.

O czym jest ta filmowa opowieść?

W warstwie fabularnej to atrakcyjny wizualnie film drogi z obyczajowym tłem i piękna dziewczyna z problemami, która próbuje stanąć na nogi w swoim dopiero co rozpoczynającym się dorosłym życiu.

Jeśli chodzi o filmową psychologię znajdziesz w tym filmie między innymi:

Rys rodziny dysfunkcyjnej.

Star zostawia za sobą rodzinę, w której dorośli nie wypełniali podstawowych ról i obowiązków. To główna bohaterka była rodzicem i opiekunem dla młodszego rodzeństwa, zajmowała się domem i zapewniała bezpieczeństwo. Dorośli pozostawili dzieci same sobie przerzucając odpowiedzialność na najstarszą siostrę.
Gdy podstawowe role w rodzinie są zaburzone i dzieci pełnią funkcje dorosłych jedną z ról, w którą wchodzi najczęściej najstarsze dziecko to tzw. dziecko bohater (pisaliśmy o tych mechanizmach szeroko przy okazji recenzji psychologicznej oscarowego Moonlight). Bohater zastępuje rodziców w ich rolach, jednocześnie nie ma możliwości być dzieckiem i rozwijać się w emocjonalnie odpowiednich warunkach. Ma to swoje konsekwencje w jego późniejszym życiu. Taki młody dorosły często ma problemy z wchodzeniem w relacje ze względu na utratę zaufania do świata lub przeciwnie – rozpaczliwie szuka kogoś, z kim mógłby być blisko. Kogoś kto zapełnił by ten brak powstały w dzieciństwie. Taką postawę reprezentuje Star.
Główna bohaterka podejmuje decyzję o ucieczce od swojego życia, aby spróbować uratować siebie i zacząć na nowo. To częsty psychologiczny mechanizm obronny tzw. dzieci bohaterów – aby zminimalizować koszty emocjonalne z tytułu osamotnienia w relacjach w rodzinnym domu decydują się na ucieczkę, by ochronić siebie.

Ucieczka poza system.

Star i jej rówieśnicy prawdopodobnie pochodzący z równie trudnych, dysfunkcyjnych środowisk tworzą grupę, w której nareszcie ktoś poświęca im uwagę i której czują się częścią, w której mogą odnieść sukces i czują się ważni.
Obserwujemy tu bazowe, zwłaszcza w okresie dojrzewania, potrzeby uznania i przynależności do grupy oraz naturalną potrzebę bliskości. Star w końcu może doświadczyć bycia widzianą, może dostać prezent, ktoś się nią zajmuje. Nawet jeśli stoi za tym interes, to prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu czuje się zaopiekowana..
Z tych samych powodów dzieciaki z trudnych środowisk wpadają w sidła gangów, sekt i komun, mając poczucie (często iluzoryczne) bycia znaczącą częścią jakiejś grupy. W przypadku filmu – grupy, która balansuje na granicy prawa i oszustwa, po to aby przetrwać.

Siła przetrwania.

Gdy uniwersalne wartości, takie jak: poczucie dobra i zła, szacunku dla drugiego człowieka, empatii, różnic pomiędzy kłamstwem a prawdą nie zostały przekazane, to co pozostaje?
Dla wielu dzieciaków z podobnych rodzin liczy się instynkt przetrwania i prawo silniejszego. Zmuszone od małego do radzenia sobie w pojedynkę, bez wsparcia dorosłych, często obserwując wszystko to co nazywamy patologią, nie mając odpowiednich wzorców nie miały za dużego wyboru. Konsekwencje takiego procesu oglądamy na ekranie w postaci grupy młodych ludzi próbujących zarobić i przetrwać. Tak jak potrafią. Także imając się kłamstwa i oszustwa. To ich nie usprawiedliwia, ale też trudno jednoznacznie wydawać na nich wyroki.
Dlatego dzieciakom w podobnych sytuacjach należy się jak najwcześniejsza pomoc, aby miały jakąkolwiek szansę wyjść na prostą.

Niedoceniania siła jednostki.

Patologiczne warunki dorastania, rodziny dysfunkcyjne, brak wzorców.. To wszystko nie daje specjalnej nadziei dla młodzieży dorastającej w tak trudnym środowisku.
A jednak w osobie Star dostrzegamy siłę jednostki. Dziewczynę, która potrafi zachować w sobie pierwiastek człowieczeństwa, wrażliwość na drugiego człowieka, dobro w stosunku do zwierząt i ludzi, chęć niesienia pomocy. Pomimo tego, że nikt jej tej pomocy nie oferował, kiedy jej potrzebowała.
Można tu postawić pytanie: jak to się dzieje, i nie jest to rzadki przypadek, że w tych samych patologicznych rodzinach i rodzeństwach jedno zostaje złodziejem, a drugie potrafi pozostać uczciwym człowiekiem?
Jakie czynniki powodują, że w tych samych warunkach ktoś potrafi pielęgnować w sobie dobro, gdy ktoś inny nie widzi alternatywy dla złego postępowania?
Co o tym decyduje?
Różna konfiguracja genów, dynamika sytuacji, przypadek?
Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź ale warto dostrzec tę wrażliwość w drugim człowieku. Dać mu szansę. I nie przeoczyć w swoim otoczeniu kogoś takiego jak filmowa Star.

Jeden z pacjentów pochodzący z dysfunkcyjnej rodziny i patologicznego kryminalnego środowiska, który wyrósł mimo to na uczciwego, dobrego człowieka powiedział kiedyś w gabinecie:

„A jaki ja miałem wybór mając wokół siebie tyle anty przykładów? Wiedziałem kim nie chcę być. Musiałem zostać dobrym człowiekiem.”

American Honey to w naszym odbiorze filmowa impresja o potrzebie ucieczki, wolności, bliskości i miłości, a także o tym, iż w każdych warunkach można zachować człowieczeństwo.

Polecamy film wszystkim osobom, które doświadczyły przemocy. Nie tylko fizycznej, ale także tej emocjonalnej rozumianej jako chłód ze strony dorosłych, zaniedbanie, nieobecność i szantaż emocjonalny. Nie możemy również zapominać o przemocy ekonomicznej i seksualnej, obecnej w filmie na każdym kroku, a także o uzależnieniach. To film dla „bohaterów” i wszystkich tych, dla których temat rodzin dysfunkcyjnych jest bliski.

Poza wyjątkowo uwodzącą warstwą obrazu i muzyki można dostrzec opisane procesy psychologiczne w relacjach między głównymi bohaterami.

W obszarze psychoedukacji warto po seansie zadać sobie pytania:

  • W jakim środowisku rodzinnym dojrzewałem / am?
  • Jaką przyjęłam/przyjąłem rolę?
  • Jak sobie radziłem/łam?
  • Co pozwoliło mi przetrwać?
  • Jaki wpływ moje środowisko rodzinne ma na moje dorosłe życie i relacje z innymi?
  • Czy znam osoby w podobnej sytuacji, jak główna bohaterka filmu?
  • W jaki sposób mogę pomóc?

oraz artykuł o jednym z najczęściej występujących w Polsce problemów w rodzinach dysfunkcyjnych i konsekwencjach z nim związanych:

http://psychologwlodzi.pl/dorosle-dzieci-alkoholikow/

Jeśli po lekturze tej recenzji psychologicznej odczuwasz potrzebę pomocy to przekłuj ją w działanie. Na pewno i w Twoim mieście lub miejscowości są ośrodki i fundacje wspierające osoby z rodzin dysfunkcyjnych. Możesz sobie pomóc. Lub innym, jeśli to pierwsze masz już za sobą. Z resztą pomaganie ma również funkcję terapeutyczną.

Zapraszamy.

Seans Psychologiczny

Do zobaczenia w kinie 😊

Kliknij, polub, udostępnij.

 

Transatlantyk Festiwal 2017 czyli subiektywna lista filmów z psychologicznym tłem.

14.07.2017

Dziś startuje Transatlantyk Festiwal 2017 w naszym rodzinnym mieście Łodzi.
Dlatego byłoby nieodżałowaną stratą ominąć wydarzenie firmowane przez wybitnego polskiego kompozytora muzyki filmowej Jana A.P. Kaczmarka, który jest twórcą festiwalu.
Program festiwalowy jest nad wyraz bogaty, ponieważ zawiera pokazy ponad 30 filmów z całego świata oraz spotkania specjalne Master Class m.in. z wybitnym aktorem Edwardem Nortonem, w którym my również będziemy uczestniczyć.
Jednocześnie nie byli byśmy sobą, jeśli nasza selekcja nie byłaby skoncentrowana na psychologii w kinie 😊
A skoro dobrze czujemy się w swojej skórze, to wybraliśmy 11 tytułów, które szczególnie przyciągnęły naszą zawodową uwagę.
O nich teraz krótko, a w trakcie festiwalu będziemy w miarę możliwości czasowych pisać, o tym dlaczego warto te filmy obejrzeć w obszarze własnego rozwoju, refleksji, złapania dystansu i dowiedzenia się czegoś wartościowego o sobie i otaczającym nas świecie.

Oto subiektywna lista najbardziej intrygujących naszym zdaniem tytułów, które będziemy oglądać w trakcie festiwalu:

  • American Honey – romantyczna podróż z witalnością i energią młodości A.D 2017 w rolach głównych.
  • Powrót do Montauk – najnowszy film Volkera Schlondorffa i portret zagubionego emocjonalnie mężczyzny w średnim wieku.
  • Pięćdziesiąt wiosen Aurory – nowy start kobiety po pięćdziesiątce. Czy można jeszcze dokonać życiowej rewolucji?
  • Beksińscy. Album wideofoniczny – dokument o rodzinie, relacjach, bliskości i samotności. Studium rodziny, które uruchamia relacje na temat więzi i emocji.
  • Wspomnienie lata – dorastanie w sentymentalnym otoczeniu PRL – u. Pierwsze doświadczenia i rozczarowania oraz relacje matka – syn.
  • Party – grupa znajomych podczas kolacji, grzechy i tajemnice.
  • Król Belgów – mokument będący satyrą na współczesną zbiurokratyzowaną Europę oraz oderwanie od rzeczywistości wyższych sfer.
  • Nocne życie – kryminał w reżyserii Bena Afflecka, będący baśnią o gangsterze o dobrym sercu w czasach prohibicji.
  • Paryż może poczekać – debiut Eleonore Coppoli, żony Francisa Forda Coppoli. Historia kobiety w dojrzałym wieku o oderwaniu od rutyny codziennego życia dzięki spotkaniu z pewnym mężczyzną.
  • Whitney: Być sobą? – dokument będący próba zrozumienia gwiazdy.
  • Dunkierka – najnowszy film Christophera Nolana na jedynym przedpremierowym pokazie w Polsce. Rekonstrukcja historii ewakuacji Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego z tytułowej Dunkierki.

Wymienione filmy to zróżnicowany zestaw opowieści kameralnych i epickich, który jest próbą przyjrzenia się człowiekowi w różnych relacjach, momentach w życiu i chwilach próby.

Będziemy dzielić się refleksjami po każdym z seansów.

Do zobaczenia w kinie!

Seans Psychologiczny

Kliknij, polub, udostępnij.

Facet do wymiany / Rock’n Roll: Wyglądasz więc jesteś…

9.07.2017

Polski tytuł może zniechęcać, bo włączać skojarzenia z kolejną francuską komedią romantyczną.

Tymczasem oryginalny Rock’n Roll trafia w sedno emocji, które próbuje opowiedzieć Guillaume Canet czyli główny bohater, reżyser i scenarzysta w jednym.

Kto w symbolicznym wieku 40 lat nie zadaje sobie pytań takich jak tytułowa postać:

Czy jeszcze zawojuję świat?

Co mnie jeszcze w życiu czeka?

Co z moją atrakcyjnością?

Czy jeszcze przyciągam wzrok młodszych od siebie?

Czy dokonałam / em dobrych życiowych wyborów?

Ile rock and roll’a mieści się w moim uporządkowanym życiu?

Tragikomedia opowiada o kryzysie francuskiego 40 latka i jest poprowadzona w konwencji paradokumentu z życia gwiazd kina europejskiego (na ekranie widzimy również Marion Cotillard obok filmowego męża, a w rzeczywistości życiowego partnera – Canet).

Estetyka filmu będzie prawdopodobnie budzić kontrowersje, ale psychologicznie ciekawych jest co najmniej kila wątków, które mogą być punktem wyjścia do przemyśleń dla niejednej osoby w wieku zbliżonym do głównego bohatera:

  • Coraz wyraźniejsze poczucie nieuchronnego przemijania i rosnący lęk przed utratą atrakcyjności
  • Zmieniające się ciało, które w porównaniu z witalnością osób młodszych o 20 lat obniża poczucie własnej wartości oraz uruchamia lęk przed odrzuceniem
  • Wątpliwości natury egzystencjalnej: czy to już wszystko?, jakie życie przede mną?
  • Kult młodości objawiający się w zmianach wizerunku (styl ubierania na 20 latka) i fizycznych (chirurgia plastyczna czyli ingerencja we własne ciało, które postrzegane jest jako nieatrakcyjne).

Przyglądając się głównemu bohaterowi i procesowi przemian, przez które przechodzi możemy dostrzec objawy dwóch zaburzeń pojawiających się coraz częściej w społeczeństwie, dotyczących kultu ciała i zdrowego żywienia:

  1. Bigoreksja – zaburzenie psychiczne polegające na subiektywnym niedostatku estetyki własnego ciała pod postacią uczucia posiadania niewystarczającej masy mięśniowej.
  2. Ortoreksja- patologiczna obsesja na punkcie spożywania zdrowej żywności.

Komediodramat opowiedziany za pomocą historii przeżywającego kryzys egzystencjalny 40 latka pokazuje wiele przemian cywilizacyjnych dotykających współczesnego człowieka.

Presja społeczna na atrakcyjność fizyczną i kult młodości powodują coraz częstsze problemy wśród ludzi w zakresie akceptacji samych siebie. Konsekwencje pokazane w filmie dotyczą zdrowia, kryzysów w związkach i problemów w pracy.

Dlatego obok warstwy komediowej, która jest zaletą filmu „Facet do wymiany” warto pomyśleć o następujących kwestiach:

  • W jakim stopniu lubię siebie?
  • W jakim stopniu akceptuję swoją fizyczność?
  • Czy zachowuję równowagę w obszarze dbania o jakość zdrowia?
  • Jaki wpływ mają trendy modowe i wizerunkowe lansowane w mediach na moje życie?
  • Czy mam wsparcie w bliskich osobach i mogę rozmawiać o swoich emocjach?
  • Z jakiego wsparcia korzystam, aby dbać o własne poczucie wartości i pewność siebie?

W obszarze psychoedukacji polecamy artykuł o nowoczesnych uzależnieniach:

http://psychologwlodzi.pl/czy-moj-partner-ma-juz-problem-o-nowoczesnych-uzaleznieniach/

oraz o samoakceptacji:

http://psychologwlodzi.pl/jak-polubic-siebie/

http://psychologwlodzi.pl/czy-ja-lubie-siebie/

Seans Psychologiczny

Do zobaczenia w kinie 😊

Kliknij, polub, udostępnij!

W starym dobrym stylu: Czyli jak ważne jest międzypokoleniowe porozumienie.

3.07.2017
Co takiego amerykanie mają w mentalności lub w podejściu do tematu, że potrafią opowiadać o ważnych sprawach z lekkością i dystansem?

Prawdopodobnie nie da się nie lubić tego filmu, bo w ciepłym stylu opowiada o sprawach poważnych i jakże aktualnych.

Polecamy wycieczkę do kina najlepiej w trzypokoleniowym towarzystwie rodzinnym, bo jest to komedia kryminalna z odrobiną psychologii, która może być ciekawą i pouczającą rozrywką dla dziadków, dorosłych rodziców oraz ich dzieci.

Dziadkowie mogą zobaczyć kilka życiowych prawd o tym, że:

  • im dłużej człowiek jest aktywny, tym bardziej sprawny intelektualnie i fizycznie;
  • to co w jesieni życia ma znaczenie to więzi międzyludzkie i podtrzymywanie emocjonalnych relacji z osobami, z którymi łączą nas wspólne wspomnienia i wartości czyli tożsamość;
  • warto cieszyć się każdym dniem i nie odkładać niczego na potem, bo później może już nie być.

Dorośli rodzice może skłonią się ku refleksji, że:

  • kariera nie zastąpi więzi z bliskimi, dla których trzeba znaleźć jakościowy czas rozumiany nie tylko jako fizyczna obecność, ale zdecydowanie bardziej jako wspólne przeżywanie doświadczeń, dzielenie się i wzajemnie okazywanie wsparcia.

Trudne tym bardziej w dzisiejszych pędzących za lepszym materialnie życiem czasach.

  • dojrzali rodzicie to kapitał doświadczeń, którymi mogą dzielić się z dorastającymi dziećmi, będąc wsparciem i jednocześnie łącznikiem miedzy doświadczeniem i młodością;

Wszyscy mogą tylko na tym skorzystać, bo ci najmłodsi mają się od kogo uczyć, a Ci najdojrzalsi mogą czerpać witalną energię od młodzieży.

Dzieci mają możliwość przyjrzeć się:

  • jak ważny jest szacunek dla starszych i jak istotne jest to, aby dbać o dziadków i czerpać z tej studni życiowych doświadczeń, dopóki, dopóty mają taką możliwość;
  • jak dużo miłości można dostać od pokolenia dziadków i jak wiele można im dać, przy założeniu szacunku dla wzajemnych granic i uważności na siebie.

„W starym dobrym stylu” to również komediowa opowieść o kryzysie podstawowych wartości takich jak: szacunek dla pracy i dbałość o starszych, które w naturalnej sztafecie pokoleń tradycyjnie dawały możliwość wspierania się i wymiany doświadczeń.

Dziś bardzo często żyjemy oderwani od korzeni, w rzeczywistości, w której podlegamy presji sukcesu, gonimy za pracą, przemieszczamy się, zmieniamy miejsca zamieszkania, będąc odciętymi od rodziny, bez emocjonalnego wsparcia bliskich.

Postaci dziadków, granych w filmie przez legendarnych aktorów Alana Arkina, Michaela Caine’a, Morgana Freemana to przykłady cech, które warto przekazywać kolejnym pokoleniom oraz symbole tęsknoty za ważnymi relacjami o które w dzisiejszym świecie coraz trudniej..

W końcu jest to również film o potrzebie miłości, która może się przytrafić zawsze, dopóty pielęgnujemy w sobie potrzebę kochania drugiego człowieka niezależnie od metryki.

Jest to także opowieść o naturalnym dla człowieka prawie do podmiotowego traktowania i szacunku dla ludzkiego życia, niezależnie od statusu materialnego i dojrzałego wieku.

Dlatego w „Starym dobrym stylu” polecamy wszystkim, którzy pielęgnują w życiu uniwersalne wartości takie jak poczucie dobra i zła, szacunku dla drugiego człowieka, moralności i etyki i potrzeby dbania o siebie wzajemnie.

W zasadzie poza pierwszoplanową warstwą komedii kryminalnej, o tym właśnie jest ten film.

O świecie w starym dobrym stylu.

Warto po seansie zadać sobie pytania:

  • Czy mam czas dla rodziny i przyjaciół?
  • Czy dbam o relacje z dojrzałymi rodzicami?
  • Czy dbam o relacje z dorosłymi dziećmi?
  • Czy dba o relacje z wnukami?
  • Czy staram się zrozumieć perspektywę dziadków / rodziców/ wnuków?

*Piszemy o rodzinach, w których jakość relacji na to pozwala.

W obszarze psychoedukacji polecamy artykuł:

http://psychologwlodzi.pl/czlowiek-nie-jest-samotna-wyspa/

Do zobaczenia w kinie 😊

Seans Psychologiczny

Kliknij, polub, udostępnij!

 

 

 

O relacji człowieka z psem w kinie: co dostajemy od czworonożnych przyjaciół

1.07.2017

Dziś Międzynarodowy Dzień Psa, o czym warto mówić i pisać, bo „pies jest najlepszym przyjacielem człowieka”, choć zdarza się nam ludziom o tym zapominać…
Dlatego przy tej okazji chcemy uhonorować psy, dzieląc się z Wami ulubionymi filmami, w których te zwierzęta o ogromnym sercu grają główne role.
Zanim jednak filmy, to warto zadać sobie pytanie co w nasze życie wnoszą psy?

  1. Trening empatii i wrażliwości emocjonalnejPies odczuwa emocje i uczy się emocji swojego opiekuna. Obcowanie z tym zwierzęciem w naturalny sposób rozwija inteligencję emocjonalną.
  2. Realizacja potrzeby bliskości

Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest potrzeba bycia w relacji z drugą istotą. Kontakt fizyczny, ciepło, świadomość obecności, okazywanie zainteresowania, możliwość dzielenia się doświadczeniami i wiele innych objawów relacji zapewnia również pies.

  1. Redukcja stresu

Każdy opiekun psa prawdopodobnie zgodzi się z tym, że obecność psa to ciepło, miarowy oddech, zapach sierści, zabawy z czworonożnym przyjacielem. To wszystko pozwala nam uwolnić nagromadzone w ciągu dnia napięcie.

  1. Aktywność fizyczna

Czy mróz czy upał, spacer z przyjacielem kilka razy w ciągu dnia zmusza nas do ruchu. A jeśli dodamy do tego mycie, szczotkowanie, głaskanie, czesanie, zabawy, to wysiłek fizyczny murowany. W zależności od temperamentu psa i możliwości zdrowotnych opiekuna może być delikatnym relaksem lub niemalże profesjonalnym treningiem.

  1. Źródło nawiązywania znajomości z innymi ludźmi

Spacery z psem to nieuniknione spotkania z innymi psiarzami. A w konsekwencji lokalne znajomości i tworzenie społeczności w miejscu zamieszkania. Krótkie „dzień dobry” może zamienić się w wymianę zdań, a nawet wspólny spacer. Po jakimś czasie okazuje się, że znamy część sąsiadów i osiedle na którym mieszkamy już nie wydaje się takie obce.

  1. Motywacja do kontaktu z naturą

Pies towarzysz spędza z nami całe życie, jest z nami na co dzień, może również wspólnie podróżować i dzielić czas urlopu. Dlatego zachęcamy do wspólnych wyjazdów na łono natury. W Polsce jest wiele miejsc, w których wakacje można spędzić wspólnie z czworonożnym towarzyszem.

  1. Ogólna poprawa jakości życia

Wszystkie przykłady, które wymieniliśmy wpływają na naszą kondycję psychofizyczną. Obecność psa ma pozytywne przełożenie na zdrowie, emocje i relacje z innymi ludźmi.

Dlatego zachęcamy do otworzenia swojego domu dla psa, który odwzajemni Wam otwarte serce bardziej, niż możecie przypuszczać 😊

Jaką wartość dla człowieka ma relacja z psem obrazują filmy, które warto obejrzeć.

Topowe miejsce na liście zajmuje nasz ukochany „Mój przyjaciel Hachiko” – historia, która się wydarzyła w Japonii prawie 100 lat temu i najlepiej obrazuje czym jest więź pomiędzy człowiekiem i psem z fantastycznym Akitą Inu i Richardem Gere w rolach głównych.

Kolejny film pokazujący emocje psa to wspomnienie z lat dziecięcych czyli „Benji” – opowieść o psie szukającym nowych opiekunów. Z perspektywy dziecka początku lat osiemdziesiątych wylane zostały hektolitry łez…

Współcześnie warto obejrzeć produkcję z Jennifer Aniston i Owenem Wilsonem „Marley i Ja” dla wszystkich, którzy psa uważają za pełnoprawnego członka rodziny, który wspólnie z nami dzieli emocje i doświadczenia.

Z podobnych względów polecamy najnowszą produkcję z 2016 roku „Był sobie pies” z Dennisem Quaidem w roli głównej o mocy więzi z czworonożnym przyjacielem.

Ponadto kilka filmów, które są lekcją wrażliwości, empatii oraz opowieścią o relacjach człowieka i psa. Relacją, która towarzyszy nam od wieków i dlatego warto ją pielęgnować.

  • Biały Kieł
  • Zew krwi
  • Bella i Sebastian

Do zobaczenia w kinie!

Seans Psychologiczny

 

 

Psychologia i kino: jak rozwijać się poprzez film?

18.06.2017

Od kilku lat systematycznie i z narastającą częstotliwością spotykamy się z różnych stron z opiniami na temat emocji i przemyśleń, jakie wywołują filmy.
Wyrażają je nasi bliscy, znajomi, pacjenci w gabinecie psychoterapeutycznym, studenci podczas prowadzonych zajęć, uczestnicy warsztatów oraz klienci indywidualni.

Gdy zaczęliśmy dopytywać o szczegóły, to w pierwszej chwili okazywało się, że trudno jest nazwać emocje, które wywołuje dany film dosłownie i wprost, ale po dłuższej rozmowie najczęściej słyszeliśmy, że historia opowiedziana na ekranie uruchamiała skojarzenia na temat własnych przeżyć, przypominała doświadczenia ze swojego życia lub dotykała tematów ważnych, o których nie ma się czasu pomyśleć w pośpiechu codziennych spraw.

Czym więc jest film?

Dla wielu kolejną formą rozrywki, która pozwala oderwać się od rutyny życia i rozładować napięcie poprzez śmiech (komedia), strach (horror), zaskoczenie (sensacja) czy wzruszenie (dramat, melodramat).
Spektrum emocji jest nieograniczone w zależności od tego co nas rozluźnia i relaksuje.

Czy raczej wolimy się bać?

Czy wręcz przeciwnie lubimy śmiać się do bólu? Czasem dosłownie.

Jednocześnie obserwujemy podczas swojej pracy zawodowej coraz większe zapotrzebowanie na pokazanie sposobów na rozwój, w których można uczyć się za pomocą zabawy.

Pracując na co dzień z osobami przeciążonymi zawodowo, często piastującymi odpowiedzialne stanowiska, a po pracy pędzącymi do rodzin słyszymy o tym, że nie mają czasu na czytanie mądrych książek, dokształcanie się we własnym zakresie kosztem czasu poświęcanego rodzinie i pracy.
Wniosek jest mało optymistyczny: czy pracujemy tak dużo i tak ciężko, że trudno znaleźć już czas na cokolwiek innego?

A co z pasjami, zdrowiem, relacjami, czasem wolnym, w którym po prostu możemy się zdrowo ponudzić?

Okazuje się, że dla wielu spośród tych osób obejrzenie wieczorem filmu lub serialu bywa jedyną rozrywką, na którą są w stanie znaleźć jakikolwiek czas oraz która nie wymaga dużego zaangażowania fizycznego i często mentalnego.

W zasadzie nie towarzyszy tej aktywności żaden wysiłek.

I tu pojawia się przestrzeń na rozwój, zadbanie o siebie, refleksję, przeżycie, poczucie emocji, o których coraz częściej rozmawiamy podczas warsztatów, szkoleń, sesji indywidualnych.

Gdy zaczynamy rozmawiać o tym co pokazuje film, o czym mówią nam emocje bohaterów, jakie podobieństwa do swoich doświadczeń widzimy na ekranie, to ludzie zaczynają się uruchamiać i mówić o tym co ich poruszyło.

Pokazuje to, że kino nie musi być tylko rozrywką poprzez którą relaksujemy się i pozbywamy napięcia, ale również metaforą, w której poprzez historie innych ludzi opowiadane na ekranie jest nam łatwiej skontaktować się z własnymi emocjami.

Dlatego idąc za wypowiedzią reżyserki Małgorzaty Szumowskiej, która stwierdziła jakiś czas temu, że kino jest psychoterapią przyszłości, chcemy stwarzać dla widzów warunki do dowiedzenia się czegoś ważnego o sobie dzięki opowieści filmowej.

Organizując specjalne seanse psychologiczne w Kinie Bodo w Łodzi połączone z dyskusją po filmie dostrzegamy, że początkowe traktowanie kina jako czystej rozrywki może stać się z czasem wciągającą podróżą w głąb siebie za pomocą opowieści oglądanych na ekranie.

Jeśli macie swoje ukochane filmy, które poruszyły ważną dla Was strunę, to napiszcie do nas.
Podzielcie się tym, co ważnego dostrzegliście w tym konkretnym tytule.

Zapraszamy!

Seans Psychologiczny
Kliknij, polub, udostępnij!

Toni Erdmann: tragikomedia ku przestrodze – pędzisz czy żyjesz?

16.06.2017

Film jest bardzo długi, a życie toczy się bardzo szybko.

Tak można zestawić formę zaproponowaną przez twórców z tempem życia pokazanym w Toni Erdmann.
I jeśli tylko zechcecie zapewnić sobie wygodę podczas seansu, aby fizycznie podołać długości filmu, to możecie doświadczyć wielu przemyśleń o jakości życia, kondycji relacji i dysproporcjach pomiędzy czasem inwestowanym w rodzinę i pracę.

O czym w zasadzie jest Toni Erdmann?

Dla nas psychologów, jest to film będący przestrogą przed konsekwencjami wynikającymi z tempa życia kręcącego się wokół pracy, kariery i pogoni za sukcesem pokazanym tu w formie korporacyjnych gier o wynik i zwycięstwo biznesowe.

Widzimy jakim wysiłkiem jest to okupione.
Jak cierpią relacje rodzinne, jak mało czasu mamy na to, aby być w dobrym kontakcie z bliskimi. Mówiąc dobrym mamy na myśli bezpośrednim, obecnym, gdy możemy spotkać się, pobyć ze sobą, a nie zadzwonić czy połączyć się na Skype, aby zadać pośpieszne pytanie: „Czy wszystko w porządku?”, a potem biec dalej do swoich spraw.
Historia głównej bohaterki wyrwanej z rodzinnego otoczenia i wrzuconej w obcy świat (dosłownie -kulturowo i w przenośni – bo w warunkach zawodowych w jakich przychodzi jej pracować) pokazuje jak samotność zagłuszana tempem pracy, napięciem z niej wynikającym może być skutecznie znieczulana przez lata za pomocą rozrywkowego życia, zakupów i szybkiego seksu, będącego sposobem na rozładowania napięcia, pozbawionego emocji, relacji, czucia partnera czy partnerki.

To wszystko jest nieudaną próbą poradzenia sobie z bólem samotności, brakiem wartościowych relacji z bliskimi ludźmi i jest sposobem na to, aby spróbować nie zwariować w świecie definiowanym przez skuteczność, bezwzględność i wizerunek człowieka sukcesu.

Próbą w przypadku głównej bohaterki nieudaną i zakończoną dekompensacją z uświadomionego emocjonalnie braku wartości takich jak bliskość, więzi i poczucie wyższego celu.
Okazuje się w przypadku głównej bohaterki, że ciało mówi więcej na temat napięć, które nam towarzyszą, niż się wydaje i jeżeli tylko potrafimy się w nie wsłuchać oraz w emocje, które komunikuje, to możemy zadbać o siebie bardziej.
Usłyszeć zbliżający się kryzys i być może lepiej zareagować? Poszukać wsparcia? Zwrócić się w stronę osób prawdziwie nam bliskich?
W naszym odbiorze o tym właśnie jest ten film.

Próbuje w sposób tragikomiczny, momentami lekki, chwilami śmieszny, pokazać nam co tracimy goniąc za iluzorycznym poczuciem szczęścia definiowanym przez korporacyjny sukces i przynależność do elity zwycięzców w dobrze skrojonych garniturach i garsonkach.

Dlatego warto pójść do kina, aby skonfrontować historię filmowej Ines z własną i zadać sobie pytania:

  • Czym jest dla mnie sukces w życiu?
  • Jaki udział w moim życiu ma praca?
  • Jak dbam o pozostałe sfery takie jak rodzina, relacje, związek, zdrowie, pasje, rozwój?
  • Co daje mi poczucie sensu i jak je sobie zapewniam?
  • Czy wsłuchuje się w swoje emocje i co mi o mnie mówią?
  • Co robię, aby zadbać o zdrowe proporcje pomiędzy wszystkimi sferami?Co symbolizuje tytułowa rola Toniego Erdmanna?

W świecie poważnych interesów, póz i masek budujących poczucie wartości ich właścicieli coraz rzadziej pozwalamy sobie na naturalność, swobodę, dziecięcą radość i śmiech.
A jak mówi tytułowa postać: „Proszę nie tracić poczucia humoru”.

Może właśnie Toni Erdmann jest takim metaforycznym głosem prawdy, prześmiewającym wszystko, niepoważnym, a zarazem nazywającym to co w życiu ważne, bo mamy je w końcu tylko jedno. Chcącym pokazać nam, że radość, autentyczność, pamięć o bliskich, prawdziwa obecność i uważność na emocje, to prawdziwe fundamenty dobrego życia?
A wszystko inne to błyskotki, blichtr i złoto głupców, o które się ścigamy, gdy jak sam mówi: „gonimy za różnymi czynnościami, a życie przecieka nam przez palce”.

Toni Erdmann to film przebogaty w symboliczne sceny, dialogi zachęcające do refleksji i trudne emocje podane w lekki sposób. Dla nas szczególnie wywołującą emocje jest scena muzycznego wykonania jednego z legendarnych utworów Whitney Houston (w pewnym sensie moment przełomowy dla Ines).

Jeśli szukacie w kinie przestrzeni do rozmowy ze sobą i stawiania pytań na temat kondycji ducha człowieka, jakości życia, które wiedziemy, to jest to właśnie jedna z tych produkcji, która do tego zaprasza.

Warto.

Seans Psychologiczny

Kliknij, polub, udostępnij.